Chiny postrzegają ideę Indo-Pacyfiku w kategoriach równowagi sił, a nie popierania wspólnych interesów

Chiny powinny ponownie rozważyć swoje stanowisko i postrzegać ideę Indo-Pacyfiku jako instrument realizacji wspólnych interesów, a nie czynić z niej źródło konfliktów czy napięć.

Można było oczekiwać, że Chiny z zadowoleniem przyjmą podejście Indo-Pacyfiku, które daje jej zarówno legitymację, jak i szacunek na Oceanie Indyjskim. Zamiast tego zdecydowała się go podważyć. (AP/Plik)

W związku z zachowaniem Chin na naszej północnej granicy Indie muszą uważnie przyjrzeć się innym obszarom potencjalnego konfliktu. Ocean Indyjski jest oczywisty. W swoim przemówieniu inauguracyjnym podczas Shangri-La Dialogue w Singapurze w czerwcu 2018 r. nasz premier przedstawił indyjską wizję Indo-Pacyfiku. Jest zakorzeniony w naszych historycznych powiązaniach z tym regionem i naszym zrozumieniu jego doniosłego znaczenia w budowaniu dobrobytu w tym stuleciu. Jasność naszego podejścia została uchwycona w ten sposób: inkluzywność, otwartość oraz centralność i jedność ASEAN leżą zatem w sercu nowego Indo-Pacyfiku. Indie nie postrzegają regionu Indo-Pacyfiku jako strategii lub klubu ograniczonego członkostwa. Ani jako ugrupowanie, które stara się dominować. I w żadnym wypadku nie uważamy tego za skierowane przeciwko jakiemukolwiek krajowi.

Chiny nie są państwem przybrzeżnym na Oceanie Indyjskim. Z historycznego punktu widzenia nie był też obecny na morzu. Pomijając krótkie trzy dekady między 1405 a 1433 r., kiedy cesarz Ming Yongle wysłał ekspedycje Zheng He na Ocean Indyjski, aktywność chińskiej marynarki ograniczała się do Morza Wschodniochińskiego, Morza Bohai, Morza Żółtego i Morza Południowochińskiego, które Angela Schottenhammer, badaczka historii morskiej, luźno określa Morza Chińskie. To bynajmniej nie sugeruje, że Chiny nie odgrywały ważnej roli w handlu na Oceanie Indyjskim; należy jedynie założyć, że taki handel, zwłaszcza poza Cieśniną Malakka, był prowadzony głównie przez kupców arabskich, indyjskich i perskich. Niemniej jednak w dzisiejszym kontekście Chiny są drugą co do wielkości gospodarką i największym na świecie krajem handlowym. Morskie szlaki komunikacyjne na Oceanie Indyjskim mają kluczowe znaczenie dla jej gospodarki i bezpieczeństwa. Chiny powinny mieć równy dostęp na mocy prawa międzynarodowego i zgodnie z praktyką międzynarodową.

Można było oczekiwać, że Chiny z zadowoleniem przyjmą podejście Indo-Pacyfiku, które daje jej zarówno legitymację, jak i szacunek na Oceanie Indyjskim. Zamiast tego zdecydowała się go podważyć. Po początkowym potępieniu przez chińskiego ministra spraw zagranicznych w marcu 2018 r., który określił ideę Indo-Pacyfiku jako podobną do morskiej piany na Pacyfiku lub Oceanie Indyjskim… (która) wkrótce zniknie, retoryka zaostrzyła się. Chiny twierdzą teraz, że jest to spisek kierowany przez Amerykanów, aby powstrzymać wzrost Chin.



Opinia | Opór Indii wobec chińskiego ekspansjonizmu byłby ostatecznym momentem w geopolitycznej ewolucji Azji

Po powstaniu Republiki Ludowej w 1949 roku Chiny początkowo skupiły się na konsolidacji ojczyzny. Jej horyzonty poszerzyły się w miarę, jak jej gospodarka stała się globalna, a wynikające z tego wyzwanie zostało przedstawione przez prezydenta Hu Jintao w listopadzie 2003 r. kadrom partyjnym jako chiński dylemat Malakki. Wyobrażali sobie, że inni zablokują Cieśninę Malakka, aby powstrzymać Chińczyków. Od tego momentu Chiny planują zdominować nie tylko Cieśninę Malakka, ale także ocean za nią. Marynarka PLA (PLAN) dokonała pierwszego rozmieszczenia operacyjnego w Zatoce Adeńskiej w 2008 roku; w grudniu 2009 emerytowany admirał PLAN Yin Zhuo wspomniał o możliwej zagranicznej bazie lub placówce; w 2010 roku raport China State Oceanic Administration nawiązywał do planów budowy lotniskowców.

Do 2012 roku Chiny były gotowe do przeprowadzki na Ocean Indyjski. W Partii Komunistycznej utworzono Grupę Kierowniczą Praw i Interesów Morskich. W raporcie na XVIII Zjazd Partii z tego samego roku pojawiła się pierwsza oficjalna wzmianka o przekształceniu Chin w potęgę morską. Plan został przedstawiony jako 21st Century Maritime Silk Road w Dżakarcie w październiku 2013 r., starannie opakowany pod względem handlowym i finansowym, aby ukryć jego podwójny cel. Podczas gdy niektórzy chińscy uczeni wysunęli pomysł zbudowania harmonijnego oceanu, w maju 2014 r. trzech chińskich badaczy zrzeszonych w China Naval Research Institute przedstawiło prawdziwy plan gry w swoim artykule, Strategiczny scenariusz na Oceanie Indyjskim i ekspansja chińskiej marynarki wojennej. Moc. Uznając, że hegemonia Stanów Zjednoczonych i regionalne wpływy Indii na Oceanie Indyjskim stanowią wyzwanie dla chińskiego planu, autorzy przedstawili nieodłączne braki, które Chiny musiały przezwyciężyć, a mianowicie, że (a) nie jest to państwo nadbrzeżne; b) jego przejście przez kluczowe cieśniny morskie można łatwo zablokować; oraz c) możliwość współpracy amerykańsko-indyjskiej przeciwko Chinom. Zasugerowali, że te braki można przezwyciężyć poprzez (1) staranny wybór miejsc pod budowę portów — Dżibuti, Gwadar, Hambantota, Sittwe i Seszele zostały specjalnie nazwane; (2) prowadząc działania w sposób dyskretny, aby maksymalnie zredukować koloryt militarny; oraz (3) nie denerwując Indii i Ameryki, najpierw współpracując, a następnie powoli penetrując Ocean Indyjski, zaczynając od szczegółowych badań morskich, mapowania oceanów, HADR, budowy portów i tak dalej. Chińczycy poszli właśnie w tym kierunku.

Opinia | Zmniejszenie zależności od Chin byłoby rozsądne dla indyjskiego przemysłu farmaceutycznego, ale musi być strategiczne

Podczas gdy oficjalny establishment nadal zaprzecza, że ​​BRI ma zamiary wojskowe lub geostrategiczne, chiński naukowiec z Uniwersytetu Jiao Tong przyznał niedawno, że porty podwójnego zastosowania prawdopodobnie będą wspierać przyszłą projekcję potęgi militarnej. Chiny wygodnie zapomniały o zapewnieniu zawartym w Białej Księdze Obronnej (1998), że nie rozmieszczają żadnych wojsk ani nie zakładają baz wojskowych w żadnym obcym kraju. Nowa baza PLA w Dżibuti jest prototypem dla kolejnych obiektów logistycznych. Krajom zagrożonym oferuje się więcej projektów budowy portów, które są nieopłacalne z handlowego punktu widzenia, ale mają możliwości militarne, takie jak Gwadar i Hambantota. Chińskie statki cywilne rutynowo przeprowadzają badania w wyłącznej strefie ekonomicznej państw przybrzeżnych. W styczniu 2020 r. marynarka wojenna PLA przeprowadziła trójstronne ćwiczenia morskie z Rosją i Iranem na Morzu Arabskim. Mają największy program budowy okrętów wojennych na świecie.

Pomysł Indo-Pacyfiku może potencjalnie wykoleić ich starannie opracowane plany. Jest inkluzywny, partycypacyjny i ewoluuje poprzez otwartą dyskusję; Natomiast Morski Jedwabny Szlak jest chińskim faktem dokonanym. Po początkowym zdyskredytowaniu pomysłu, teraz chcą wywołać alarm, wzbudzając obawy dotyczące strategicznej kolizji Wielkich Mocarstw spowodowanej tak zwaną amerykańską strategią powstrzymywania. To klasyczny chiński podstęp, by odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu, jakim jest ich dążenie do zdominowania Oceanu Indyjskiego. Ważne jest, aby spojrzeć poza ich propagandę. We wrześniu 2019 r. wiceminister spraw zagranicznych Le Yucheng powiedział: Zdecydowanie sprzeciwiamy się próbom wykorzystania strategii Indo-Pacyfiku jako narzędzia do zwalczania BRI lub nawet powstrzymywania Chin. Chiny wciąż myślą w kategoriach równowagi sił, mówiąc o społeczności ze wspólną przyszłością ludzkości. Powinna ponownie rozważyć swoje stanowisko i postrzegać ideę Indo-Pacyfiku jako instrument realizacji wspólnych interesów, a nie czynić z niej źródło konfliktów lub napięć.

Ten artykuł po raz pierwszy ukazał się w wersji drukowanej 7 lipca 2020 r. pod tytułem Front Oceanu Indyjskiego. Pisarz jest byłym ministrem spraw zagranicznych i ambasadorem Indii w Chinach

Opinia | Dawna taktyka graniczna Chin, zwłaszcza w Azji Środkowej, daje Indiom wskazówkę